Rzeka atrakcji
Naszą wycieczkę rozpoczniemy w miejscowości Rzyki. Ta niewielka urokliwa wieś, położona na zboczu Czarnego Gronia i pasma Łamanej Skały, swoją nazwę zawdzięcza licznym górskim potokom.
Zobacz
Naszą wycieczkę rozpoczniemy w miejscowości Rzyki. Ta niewielka urokliwa wieś, położona na zboczu Czarnego Gronia i pasma Łamanej Skały, swoją nazwę zawdzięcza licznym górskim potokom.
Zobacz
Redakcję przeniósł na Reformacką w 1974 roku Mieczysław Czuma, również wieloletni redaktor naczelny czasopisma (trzeci z kolei), który sprawował tę funkcję przez 28 lat (!).
Zobacz
W budynku tym w sezonie 1946/47 działał teatrzyk Zrzeszenia Autorów Tygodnika „Przekrój” o wdzięcznej nazwie „Siedem Kotów”. Założony został przez Mariana Eilego i Janinę Ipohorską, którzy zapewniali mu również oprawę plastyczną.
Zobacz
Trudno nie ulec wrażeniu, że jej lokum – skromne i skryte, z dala od centrum – w pewien sposób odzwierciedlało cechy swojej lokatorki.
Zobacz
Twórca i redaktor naczelny tygodnika „Przekrój”, miłośnik psów, motoryzacji, pięknych kobiet, a nade wszystko nowoczesności i wszelkiego rodzaju nowinek, do domu z pracy mógł dojść dosłownie w pięć minut.
Zobacz
Rozwijająca się redakcja mieściła się w zaledwie trzypokojowym mieszkaniu nad Drukarnią Narodową. Ludwik Jerzy Kern upatrywał jednego ze źródeł sukcesu tygodnika właśnie w ciasnocie pomieszczeń redakcyjnych.
Zobacz
Chcąc dotrzeć do początków „Przekroju”, powinniśmy udać się do budynku usytuowanego u zbiegu ulic Wielopole i Starowiślnej.
Zobacz
Ze skarpy opadającej z drogi do doliny rzeki Białej odcina się wyraźnie profil czarownicy, tak jak były one przedstawiane w baśniach: głębokie oczodoły, zakrzywiony długi nos i sterczący podbródek.
Zobacz
Warto się tam wybrać zwłaszcza przy pochmurnej pogodzie, tuż przed zmierzchem, kiedy nie ma tłumów zwiedzających. Na dno wąwozu nie dochodzą promienie słoneczne, dlatego miejsce ma specyficzny mikroklimat i atmosferę.
Zobacz
Dawniej lokalnej ludności trudno było pojąć, skąd wzięły się tu ogromne skały o fantazyjnych kształtach baszt, murów i grzybów, i tak narodziła się legenda o tym, że przyniósł je tutaj diabeł.
Zobacz