Skoro na spacerze podążamy za śladem wody w Krakowie, nie możemy pominąć łazienek miejskich. Niegdyś znajdowały się w budynku przy zbiegu ulic Dunajewskiego i Garbarskiej, obecnie usytuowano w nim Instytut Pamięci Narodowej.
Dawniej przy klasztorze przebiegała Młynówka Królewska będąca sztucznym korytem rzeki Rudawy. Dominikanie wykorzystywali ją do doprowadzania wody potrzebnej dla funkcjonowania własnego gospodarstwa oraz młyna.
Istnieje co najmniej 80 udokumentowanych powodzi w dziejach Krakowa. Najtragiczniejsze w skutkach były te w XIX i XX wieku. Na terenie Krakowa rozmieszczono tablice upamiętniające te dramatyczne wydarzenia.
Odwiedziwszy Jaskinię Nietoperzową cofamy się do ulicy Pod Jamą i dalej poruszamy się szlakiem rowerowym w kierunku zachodnim. Docieramy do tzw. Ostańców Jerzmanowickich.
askinie przez tysiące i miliony lat dawały schronienie wielu stworzeniom – w tym człowiekowi. Do dziś odnajdujemy w nich ślady bytowania zarówno neandertalczyków, jak i naszego gatunku. Podziemne sale i korytarze wciąż są domem dla wielu organizmów.
Z Racucha kierujemy się polnymi drogami (podążając szlakiem rowerowym) na wschód. Wokół nas roztaczają się wyjątkowo piękne krajobrazy pól i łąk, wciąż jeszcze niezabudowanych. Zjeżdżamy do Doliny Szklarki...
Po zaledwie kilkunastu minutach jazdy niebieskim szlakiem rowerowym docieramy do skały o smakowitej nazwie: Racuch. Wznosi się ona na płaskowyżu nad Racławicami, wiatr ma się tu gdzie rozpędzić – i często to robi.
Wycieczkę rozpoczniemy w Racławicach, przy Powroźnikowej Skale. Warto zostawić rower u jej podnóża i wspiąć się ścieżką biegnącą łagodnym zboczem na sam szczyt. Widok, który się stamtąd roztacza, jest tego wart!