Grąd
To las dający ulgę w upalny dzień: dość dobrze się w nim spaceruje, bo nie jest zbyt gęsto zarośnięty krzewami i podrostem drzew.
Zobacz
To las dający ulgę w upalny dzień: dość dobrze się w nim spaceruje, bo nie jest zbyt gęsto zarośnięty krzewami i podrostem drzew.
Zobacz
A tu rosną nie dęby, tylko buki. Piękne, majestatyczne i wyeksponowane nietypowo – stojące ponad zaroślami jak akacje i baobaby na sawannie.
Zobacz
Topola to prawie wróg publiczny – rośnie szybko, osiąga duże rozmiary, łatwo się łamie (podobno) i nie tylko straszy wypadkiem – alergizuje!
Zobacz
Spod konarów drzew, stojąc w głębokim cieniu, możemy obserwować rzekę i wielkie płachty reklam na przeciwległym brzegu.
Zobacz
Przy kościołach, a wcześniej przy pogańskich miejscach kultu Słowianie sadzili drzewa. Nie wszystkie gatunki, tylko wybrane – najczęściej lipy i jesiony, czasem dęby, klony i kasztanowce.
Zobacz
Wystarczy zbliżyć się do pomnika i podnieść głowę, by zobaczyć, jak pięknie układają się lekko falujące konary grabów zasłaniające oczywiście nieboskłon i wszelkie ciała niebieskie.
Zobacz
Dąb wolności przed Collegium Novum to dąb szypułkowy (Quercus robur), którego żołędzie znajdują się na długich szypułkach, a liście u nasady, tuż przy ogonku, mają niewielkie klapy – „uszy”.
Zobacz
A pośrodku dwór, dwór najprawdziwszy, całkiem żółty i fajny, w którym pełno dzieciaków, koni i włochatych psisk.
Zobacz
Nie wolno Wam zapomnieć, że gdzieś między Tarnowem i nie-Tarnowem, w kuluarach metropolitarnego zgiełku macie Zbylitowską Górę.
Zobacz
Wchodzicie do domu, w którym mieszkała rodzina Witosów, choć jakoś się krygujecie, bo w końcu to tak, jakby zaglądnąć wodzowi pod pierzynę.
Zobacz