„Pies” i „żabka” do butów
Buty były oznaką przynależności do grona ludzi szanowanych, dorosłych i tych, którym dobrze się wiedzie. Ich wygoda nie była bardzo istotna — zawsze można było je zdjąć.
Zobacz
Buty były oznaką przynależności do grona ludzi szanowanych, dorosłych i tych, którym dobrze się wiedzie. Ich wygoda nie była bardzo istotna — zawsze można było je zdjąć.
Zobacz
Ubranie nie tylko chroniło ciało, ale mówiło też o pozycji człowieka w społeczności. Niektóre elementy ubioru były przypisane do określonych etapów życia, a przez to stanowiły część rytuału.
Zobacz
Kołowrotek i kądziel tak bardzo związane są z kobiecością, że o linii pokrewieństwa ze strony matki mówimy „po kądzieli”.
Zobacz
Wspomnienie kołyski wraca w przyśpiewce weselnej adresowanej do pana młodego: „pamiętaj se Jasiu, żebyś jej nie bijoł, boś jej nie kołysał ani nie przewijoł”.
Zobacz
Po zdobyciu rajskiego fortu i chwili na zaczerpnięcie oddechu zarządzamy powrót do centrum Krakowa.
Zobacz
Kosocice, podobnie jak Soboniowice, zostały przyłączone do Krakowa na początku lat 70. XX wieku, choć historię mają bogatą i chwalebną.
Zobacz
Stoimy przed wejściem na wielicki kirkut. Cmentarz założony prawdopodobnie w wieku XVI, choć użytkowany od XVIII, był miejscem pochówku Żydów z Klasna, Wieliczki, a także Podgórza do czasów drugiej wojny światowej.
Zobacz
Zanim skierujemy się w stronę wzgórza Kaim, warto zrobić rundę bieżanowskimi uliczkami. Jedziemy zatem ulicą Popiełuszki, natykając się po chwili na najstarszy w Krakowie budynek remizy straży pożarnej.
Zobacz
Wygodne korso wyprowadza nas slalomem między zacumowanymi łódkami na tak zwaną dziką plażę, miejsce spotkań morsów, wędkarzy i graczy w warcaby.
Zobacz
Powrót z Przylasku Rusieckiego do centrum Krakowa można urozmaicić wizytą w Branicach, innej z ekswsi, od 1951 roku obszar ten należy do Krakowa.
Zobacz