Żelazko z duszą
Prasowanie trwało tak długo, jak długo „dusza” je ożywiała i jak długo palił się ogień pod kuchnią — on przywracał jej życie, gdy stygła.
Zobacz
Prasowanie trwało tak długo, jak długo „dusza” je ożywiała i jak długo palił się ogień pod kuchnią — on przywracał jej życie, gdy stygła.
Zobacz
rzykładowo ze względu na fazy Księżyca niezalecane było pranie podczas nowiu. Mówiono wtedy: „Nie pier teroz, brud mięknie i lepi pusco na wietku”
Zobacz
Kowalstwo od dawien dawna było zawodem magicznym. Umiejętność rozmiękczania i formowania metalu budziła podziw i respekt.
Zobacz
Drzwi są oczywistą barierą między światami: dostępnym, ale nieprzewidywalnym, zewnętrznym — a ukrytym, ale uporządkowanym, rodzinnym.
Zobacz
Ogień budził grozę nawet w czasach, gdy został okiełznany i zamknięty w wiejskich piecach.
Zobacz
Wierzono, że rosnącemu w dzieży ciastu szkodziły przeciągi; wizyta obcego w trakcie pieczenia chleba miała nie służyć wypiekowi.
Zobacz
Parafia ewangelicko-augsburska w Stadłach powstała w 1786 roku dla sprowadzonych na te tereny przez władze austriackie Niemców.
Zobacz
Na obrzeżach wsi polskich i łemkowskich znajdowali miejsce do życia Cyganie, którzy prowadzili osiadły tryb życia.
Zobacz
Łemkowie liczyli się z demonami, które mogły zarówno sprzyjać, jak i szkodzić.
ZobaczW czarnej od dymu, ubogiej chałupie z Łabowej na jednej z belek podtrzymujących strop widnieje prymitywnie wycięta rozeta.
Zobacz