Nieumarłe drzewo
Podążając nadal czerwonym szlakiem dochodzimy do pozostałości po drewnianej chacie czy może szałasie pasterskim. Obok chaty stoi ułamany pień martwego…
Zobacz
Podążając nadal czerwonym szlakiem dochodzimy do pozostałości po drewnianej chacie czy może szałasie pasterskim. Obok chaty stoi ułamany pień martwego…
Zobacz
Warto przysiąść na chwilę na śródleśnej polanie. Jeśli będziemy wystarczająco cierpliwi, niewątpliwie uda się nam zaobserwować lub chociaż usłyszeć wielu tutejszych mieszkańców.
Zobacz
Przez jakiś czas droga prowadzić będzie między domami, ale jeśli wyjdziemy wystarczająco wysoko, znajdziemy się w miejscu, skąd roztacza się widok na dolinę płynącego przez Rytro Popradu.
Zobacz
I choć jej styl życia oraz wartości różnią się od tych, które wyznajemy współcześnie, nie sposób zaprzeczyć, że Kinga w Starym Sączu żyła tak, jak tego pragnęła.
Zobacz
Jeśli nie jesteś klaryską, nie zobaczysz zbiorów klasztornych. Siostry klaryski pieczołowicie strzegą bezcennych dzieł sztuki oraz pamiątek związanych ze św. Kingą.
Zobacz
Podchodząc do klasztoru Klarysek zwróćmy uwagę na ozdobny szczyt kościoła pw. Trójcy Świętej z rzeźbą kamienną z warsztatu Jana di Simoniego. Przedstawia Kingę w habicie i mitrze.
Zobacz
Uwagę zwraca potężna drewniana konstrukcja – to brama seklerska, która ma przypominać o duchowym i kulturowym związku Węgier i Polski.
Zobacz
W sali muzeum można obejrzeć haftowany sztandar kościelny cechu rzeźniczego z początku XX wieku. Umieszczono na nim herb Arpadów (dynastii węgierskiej, z której pochodziła księżna Kinga).
Zobacz
To niezwykła galeria wypełniona grafikami, obrazami i rzeźbami. W sieni znajdują się malowidła wprowadzające nas w świat kultury i historii Starego Sącza, a wśród nich Kinga w otoczeniu rozśpiewanych aniołów.
Zobacz
Spacer tak blisko natury jest niezwykłym przeżyciem, przecież nie co dzień mamy możliwość dotknąć koron drzew, podglądać z takiej wysokości życie lasu i wsłuchiwać w dźwięki muzyki...
Zobacz