Rezerwat Przełom Białki pod Krempachami, skała Kramnica
Na mecie czeka drugie najlepsze miejsce na piknik – rezerwat przełomu Białki pomiędzy Skałą Obłazową, od której zaczęliśmy tę wycieczkę, a imponującą Kramnicą.
Zobacz
Na mecie czeka drugie najlepsze miejsce na piknik – rezerwat przełomu Białki pomiędzy Skałą Obłazową, od której zaczęliśmy tę wycieczkę, a imponującą Kramnicą.
Zobacz
Skręćmy w prawo, w stronę krempaskiego rynku. Wrzecionowaty, o typowym dla spiskiej miejscowości rozdwojeniu dróg, zabudowany po obu stronach. Na środku, obok remizy z wielkim bocianim gniazdem na dachu, stoi najcenniejszy zabytek...
Zobacz
Bajeczny zjazd! Długi, po gładkiej nawierzchni, wśród łagodnych wzgórz. Wokół pastwiska i stada krów. Gdzieniegdzie z zieleni wynurzają się pojedyncze wapienne skałki o fantazyjnych kształtach i ciekawych kolorach.
Zobacz
Podczas zjazdu z Grandeusa, po lewej stronie, mijamy wiszącą na drzewie niepozorną kapliczkę Matki Bożej. Upamiętnia ona wypadek kobiety, która idąc z niemowlęciem do Dursztyna, zamarzła po drodze.
Zobacz
Pierwszą nagrodą za pokonanie 70 metrów przewyższenia na Trybską Przełęcz jest bacówka po prawej stronie drogi (produkty regionalne: rewelacyjne sery i miody, ale brak napojów). Drugą – widoki. A właściwie przedsmak tego, co jeszcze nas czeka.
Zobacz
Po przejściu na prawą stronę ulicy zostawmy rowery w cieniu pary wiekowych drzew – lipy i jaworu. To idealne miejsce na przystanek – łyk nie tylko wody, ale i historii. Podczas minispaceru zobaczymy dwa kościoły i cmentarz z widokiem marzeń.
Zobacz
Po chwili docieramy do stalowego mostu na Białce. W sensie historycznym i etnograficznym rzeka, poza tym odcinkiem, jest granicą – leżąca o rzut ciupagą Białka Tatrzańska to już Podhale.
Zobacz
Zaczynamy w miejscowości Nowa Biała, leżącej nad charakterną górską rzeką – granicą między Spiszem a Podhalem. Zagadka: jeżeli zaczynamy wycieczkę na lewym brzegu Białki, to czy start jest jednak na Podhalu i dlaczego nie?
Zobacz
Po drodze możemy natknąć się na stada krów czy owiec, a także suszące się na łąkach stogi siana, które stanowią już coraz rzadszy widok.
Zobacz
Po drodze mijamy równo poukładane bele drewna, z których buduje się charakterystyczne drewniane chaty. Możemy się o tym przekonać, wjeżdżając do Chochołowa.
Zobacz